The Sweetest Oblivion, Danielle Lori, Recenzja

Serie romansu mafijnego podbijają moją domową biblioteczkę w ostatnim czasie. Muszę przyznać, że jest to bez wątpienia jeden z ulubionych gatunków które czytam. Do mojej kolekcji dołączyła książka “The Sweetest Oblivion” autorstwa Danielle Lori.
 The Sweetest Oblivion

Romans mafijny, idealny dla fanów Złączonych honorem!

„Niebezpieczny mafioso, zakazany związek i wątek hate-love – perfekcyjna mieszanka”.

Elenę nazywają słodką Abelli. Kobieta uważa, że to ze względu na jej pogodne usposobienie, jednak w szeregach mafii z zupełnie innego powodu otrzymała taki przydomek… Mężczyźni wodzą za nią pożądliwym wzrokiem i wielu z nich oddałoby wszystko, żeby dowiedzieć się, jak słodka może być Abelli.

Szczególnie jeden z nich – szef mafii o pseudonimie „As”, z wytatuowanym na przedramieniu asem pik. Jednak w aranżowanym małżeństwie Nicolas ma poślubić młodszą, nie starszą siostrę Abelli.

Elena nie może zaprzeczyć, że mężczyzna jest bardzo seksowny i kiedy znajduje się w pobliżu, jej serce bije w rytmie uderzających o szybę kropli deszczu.

Tylko że on jest zbyt straszny, zbyt niebezpieczny i zostanie jej szw

The Sweetest Oblivion to mafijny romans pełen gwałtownych i nieprzewidzianych sytuacji. To pozycja obowiązkowa dla miłośniczek tego gatunku. Choć książka jest dość obszerna to nie zaznacie tu ani chwili nudy. Musicie zarezerwować sobie sporo wolnego czasu na jej przeczytanie, bo nie oderwiecie się od niej. Chemia między bohaterami jest wyczuwalna za każdą sytuacją, zaś uczucie rodzi się pomału. Jeśli chodzi o tematykę mafijną, to dla mnie jest jej zdecydowanie za mało. Jednak muszę stwierdzić, że była to interesująca lektura.

Czytaliście “The Sweetest Oblivion”? Lubicie tematy mafijne w książkach?

28 myśli na temat “The Sweetest Oblivion, Danielle Lori, Recenzja

  • 13 listopada 2020 o 18:44
    Permalink

    Ja się właśnie trzymam od tego tematu z daleka, jakoś nie mogę się przekonać do tych książek 😛 Może kiedyś wyjdzie seria, która mnie zainteresuje 😉

    Odpowiedz
  • 13 listopada 2020 o 17:11
    Permalink

    Strasznie krótki ten post jak na recenzję. Ja nie przepadam za takimi wątkami w książkach, jednak to dlatego, że żadnej książki z tą tematyką nie czytałam.

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2020 o 17:04
    Permalink

    Niestety nie jestem targetem dla tego gatunku, ale lubię takie recenzje, bo zawsze mam co mojej koleżce co polecać. Ona lubi takie historie.

    Odpowiedz
  • 8 listopada 2020 o 17:12
    Permalink

    Takich książkę raczej nie czytam, no ale czemu nie spróbować. Bo wiadomo jak się nie spróbuję to i się nie dowiem.

    Odpowiedz
  • 8 listopada 2020 o 14:50
    Permalink

    Sporo mafijnych romansów teraz na rynku. Ja wprawdzie sporo czytam np. o neapolitańskiej czy brazylijskiej mafii, jednak są to raczej reportaże niż romanse. Ale o yakuzie to bym poczytała!

    Odpowiedz
  • 8 listopada 2020 o 10:31
    Permalink

    Okładka bardzo mi si,e podoba a sama książka bardzo mnie zaciekawiła, więc już dopisuję ją do mojej chciej listy.

    Odpowiedz
  • 6 listopada 2020 o 23:08
    Permalink

    Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie, mam wrażenie że by mnie nie zainteresowała:)

    Odpowiedz
  • 6 listopada 2020 o 08:57
    Permalink

    Lubię książki z tego wydawnictwa. Zamówiłam ją sobie i czekam właśnie na paczuszkę z księgarni.

    Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 16:40
    Permalink

    Lubię mafijne klimaty w książkach i chętnie je czytam. Ta książka do tej pory nie trafiła mi w oko

    Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 09:08
    Permalink

    Pierwsze słyszę o tej książce, ale muszę powiedzieć, że jestem zaciekawiona. Ostatnio mafijne klimaty są u mnie numerem jeden 🙂

    Odpowiedz
    • 10 listopada 2020 o 18:30
      Permalink

      Ciekawa propozycja. Widzę, że coraz więcej osób wzięło się za czytanie książek przez covid, świetna sprawa!

      Odpowiedz
  • 4 listopada 2020 o 00:39
    Permalink

    Zapewne jest to dobra propozycja na dłużące się, jesienne wieczory.

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 20:58
    Permalink

    Mafijne romanse teraz są bardzo popularne, ale mi jakoś nie po drodze z takimi książkami.

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 19:11
    Permalink

    Jak czytałam Twoją recenzję, to fabuła troszkę mi przypomina słynne już u Nas “365 dni”. Nie gustuje w takich książkach, ale mam koleżankę, która lubi taki gatunek książek. Z przyjemnością polecę jej Twój blog i recenzję tej książki. W wolnej chwili zapraszam też do siebie, mam parę recenzji książek dla kobiet. http://www.chicbykate.com

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 17:18
    Permalink

    Po romansidła sięgam, gdy potrzebuję się “odmóżdżyć” 😉 Na razie mocno wciągnęłam się w rodzime kryminały, ale gdy będę miała ich już dość, to może sięgnę po ten mafijny romans 🙂

    Pozdrawiam,
    Karolina z TAMczytam

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 17:01
    Permalink

    I ja lubię wątek mafijnego romansu 🙂 To zdecydowanie książka dla mnie 🙂

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 16:45
    Permalink

    Nie wiem jakie książki mafijne czytasz, ale uważam, że tutaj właśnie nie ma tej mafii zbyt mało. Myślę, że jest bardzo wyważony ten temat. Ja “połknęłam” ją w 3 godziny 😉 I nie mogę doczekać się kontynuacji.

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 07:24
    Permalink

    Jeszcze nie czytałam. Lubię klimaty mafijne w książkach i ta również mnie zainteresowała. Skoro nie można się przy niej nudzić, to muszę ją przeczytać. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *