The Sweetest Oblivion, Danielle Lori, Recenzja
Serie romansu mafijnego podbijają moją domową biblioteczkę w ostatnim czasie. Muszę przyznać, że jest to bez wątpienia jeden z ulubionych gatunków które czytam. Do mojej kolekcji dołączyła książka “The Sweetest Oblivion” autorstwa Danielle Lori.

Romans mafijny, idealny dla fanów Złączonych honorem!
„Niebezpieczny mafioso, zakazany związek i wątek hate-love – perfekcyjna mieszanka”.
Elenę nazywają słodką Abelli. Kobieta uważa, że to ze względu na jej pogodne usposobienie, jednak w szeregach mafii z zupełnie innego powodu otrzymała taki przydomek… Mężczyźni wodzą za nią pożądliwym wzrokiem i wielu z nich oddałoby wszystko, żeby dowiedzieć się, jak słodka może być Abelli.
Szczególnie jeden z nich – szef mafii o pseudonimie „As”, z wytatuowanym na przedramieniu asem pik. Jednak w aranżowanym małżeństwie Nicolas ma poślubić młodszą, nie starszą siostrę Abelli.
Elena nie może zaprzeczyć, że mężczyzna jest bardzo seksowny i kiedy znajduje się w pobliżu, jej serce bije w rytmie uderzających o szybę kropli deszczu.
Tylko że on jest zbyt straszny, zbyt niebezpieczny i zostanie jej szw
The Sweetest Oblivion to mafijny romans pełen gwałtownych i nieprzewidzianych sytuacji. To pozycja obowiązkowa dla miłośniczek tego gatunku. Choć książka jest dość obszerna to nie zaznacie tu ani chwili nudy. Musicie zarezerwować sobie sporo wolnego czasu na jej przeczytanie, bo nie oderwiecie się od niej. Chemia między bohaterami jest wyczuwalna za każdą sytuacją, zaś uczucie rodzi się pomału. Jeśli chodzi o tematykę mafijną, to dla mnie jest jej zdecydowanie za mało. Jednak muszę stwierdzić, że była to interesująca lektura.
Czytaliście “The Sweetest Oblivion”? Lubicie tematy mafijne w książkach?


Ja się właśnie trzymam od tego tematu z daleka, jakoś nie mogę się przekonać do tych książek 😛 Może kiedyś wyjdzie seria, która mnie zainteresuje 😉
Strasznie krótki ten post jak na recenzję. Ja nie przepadam za takimi wątkami w książkach, jednak to dlatego, że żadnej książki z tą tematyką nie czytałam.
Zapowiada się na naprawdę fajną lekturę 🙂 Zapisuję tytuł i z przyjemnością po nią sięgnę 😉
Niestety nie jestem targetem dla tego gatunku, ale lubię takie recenzje, bo zawsze mam co mojej koleżce co polecać. Ona lubi takie historie.
Takich książkę raczej nie czytam, no ale czemu nie spróbować. Bo wiadomo jak się nie spróbuję to i się nie dowiem.
Sporo mafijnych romansów teraz na rynku. Ja wprawdzie sporo czytam np. o neapolitańskiej czy brazylijskiej mafii, jednak są to raczej reportaże niż romanse. Ale o yakuzie to bym poczytała!
Okładka bardzo mi si,e podoba a sama książka bardzo mnie zaciekawiła, więc już dopisuję ją do mojej chciej listy.
Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie, mam wrażenie że by mnie nie zainteresowała:)
niestety nie moja tematyka, najważniejsze, że ciebie zaciekawiła
Lubię książki z tego wydawnictwa. Zamówiłam ją sobie i czekam właśnie na paczuszkę z księgarni.
Mnie do niej nie ciągnie,ale może dam jej szansę, skoro piszesz, że ciężko se od niej oderwać.
takie romanse cieszą się ostatnio dużą popularnością, nic tylko czekać na ekranizację 😉
oj nie, romans mafijny to totalnie nie moje gusta 😛
Ojj ostatnio tematy mafii królują i powstaje wiele takich książek
Lubię mafijne klimaty w książkach i chętnie je czytam. Ta książka do tej pory nie trafiła mi w oko
Pierwsze słyszę o tej książce, ale muszę powiedzieć, że jestem zaciekawiona. Ostatnio mafijne klimaty są u mnie numerem jeden 🙂
Ciekawa propozycja. Widzę, że coraz więcej osób wzięło się za czytanie książek przez covid, świetna sprawa!
Zapewne jest to dobra propozycja na dłużące się, jesienne wieczory.
Mafijne romanse teraz są bardzo popularne, ale mi jakoś nie po drodze z takimi książkami.
Mnie jakoś ostatnio wciągnął taki klimat, woec chętnie bym przeczytała 🙂
Ciekawa ksiazka , tylko szkoda ze okładka mało wyraźna.
Tak, bardzo lubię wątki mafijne w książkach, często po takie sięgam.
Jak czytałam Twoją recenzję, to fabuła troszkę mi przypomina słynne już u Nas “365 dni”. Nie gustuje w takich książkach, ale mam koleżankę, która lubi taki gatunek książek. Z przyjemnością polecę jej Twój blog i recenzję tej książki. W wolnej chwili zapraszam też do siebie, mam parę recenzji książek dla kobiet. http://www.chicbykate.com
Po romansidła sięgam, gdy potrzebuję się “odmóżdżyć” 😉 Na razie mocno wciągnęłam się w rodzime kryminały, ale gdy będę miała ich już dość, to może sięgnę po ten mafijny romans 🙂
Pozdrawiam,
Karolina z TAMczytam
I ja lubię wątek mafijnego romansu 🙂 To zdecydowanie książka dla mnie 🙂
Nie wiem jakie książki mafijne czytasz, ale uważam, że tutaj właśnie nie ma tej mafii zbyt mało. Myślę, że jest bardzo wyważony ten temat. Ja “połknęłam” ją w 3 godziny 😉 I nie mogę doczekać się kontynuacji.
Jeszcze nie czytałam. Lubię klimaty mafijne w książkach i ta również mnie zainteresowała. Skoro nie można się przy niej nudzić, to muszę ją przeczytać. 🙂
Lubię książki o takiej tematyce! Chętnie przeczytam!