Mediheal by @KatOsu, Maseczki w płachcie

Maseczki to ulubiony kosmetyk podczas mojej pielęgnacji, wspominałam o tym już nie raz. Mediheal to marka maseczek, która jest mi dobrze znana. Tym razem postanowiłam wypróbować niezastąpione maseczki polecane przez ambasadorkę @KatOsu.

 Mediheal
MEDIHEAL codziennie dba o zmieniające się potrzeby skóry konsumentów z całego świata.Dostarcza zaawansowane technologicznie maski w płachcie o unikatowych strukturach i formulacjach w cenach, które nie obciążają domowego budżetu.
Podchodząc naukowo do tworzenia masek, marka Mediheal jest zaangażowana w ciągłe badania i rozwój, co wyróżnia ją na tle konkurencji. Przenosząc technologie zaczerpnięte z medycyny estetycznej na poziom codziennej pielęgnacji czyni ją innowatorem w kategorii masek od ponad 10 lat.
 Mediheal

Circle Point Golden Chip rozjaśniająca

Maska akupresurowa Golden Chip zwiększa rozświetlenie poszarzałej skóry i jej regenerację. Hialuronian sodu wspomaga nawilżenie i wygładzenie skóry, chroniąc ją przed utratą wody. Stabilna postać witaminy C i glutation wzmagają działanie intensywnie rozjaśniające plamy, przebarwienia oraz ujednolicanie kolorytu skóry. Po aplikacji skóra jest bardziej promienna, rozjaśniona, pełna blasku.”

Maseczka na płachcie jest odpowiednio nasączona, po nałożeniu na twarz nic z niej nie spływa. Wszystkie otwory na nos, usta i oczy są wycięte w odpowiednich miejscach. Sama maseczka powoduje u mnie delikatne uczucie mrowienia, jednak nie odczuwałam pieczenia wiec zostawiłam ją na twarzy na 30 minut. Po tym czasie na mojej cerze widoczny był efekt glow jaki zapewnia ta maseczka. Dodatkową zaleta jest fakt , iż skóra jest nawilżona i miękka w dotyku. Skóra jest promienna i odżywiona przez cały dzień.

 Mediheal

Nude Gel N.M.F Aquaring

Hydrożelowa w postaci żelowych płatów o silnych właściwościach nawilżających. Kwas hialuronowy intensywnie nawilża wiążąc wodę w naskórku. Ceramidy wzmacniają wypełniając przestrzenie międzykomórkowe, dzięki czemu skóra jest jędrna i gładka. Zawiera dwa razy więcej hialuronianu sodu i ceramidów niż Mediheal N.M.F maska-ampułka.

Maseczka żelowa, która jest idealna dla mojej suchej cery. Sprawdziła się ostatnio rewelacyjnie, gdy moja buzia była bardzo wysuszona. Mogę śmiało powiedzieć że ją uratowała. Forma hydrożelu delikatnie chłodzi i sprawia ukojenie moje skórze. Moja cera po jej zdjęciu jest dogłębnie nawilżona i delikatna w dotyku.

 Mediheal Kotosu

A Zero Shot Skin Dressing Spot Patch – Przyspieszające Gojenie

A zero shot to rewolucja w redukcji trądziku! Przezroczyste plasterki działają łagodząco, detoksykująco i hamująco na namnażanie się bakterii. Przyspieszają proces leczenia stanów zapalnych i ropnych wyprysków, wspomagają redukcję blizn i zapobiegają powstawaniu nowych. Plasterki zawierają w swoim składzie olejek z drzewa herbacianego, który posiada silne właściwości antybakteryjne i jednocześnie łagodzące, dzięki czemu ogranicza powstawanie wyprysków i redukuje już te istniejące oraz koi skórę, przynoszac jej ulgę.

Jest to maseczka moim zdaniem dla młodszej cery i przede wszystkim z trądzikiem. Ja takiej nie posiadam dlatego tej maseczki nie użyłam.

Znacie maseczki Mediheal ? Lubicie stosować maseczki wpłachcie?

25 thoughts on “Mediheal by @KatOsu, Maseczki w płachcie

  • 4 grudnia 2020 o 22:12
    Permalink

    Lubię używać, nawet jakąś jedną jeszcze mam zachomikowaną 😉 Ale z innej firmy, tej nie stosowałam jeszcze 😉

    Odpowiedz
  • 30 listopada 2020 o 14:36
    Permalink

    Oo uwielbiam te maseczki! Mam i bardzo polecam 🙂

    Odpowiedz
  • 29 listopada 2020 o 14:50
    Permalink

    Bardzo lubię wszelkiej maści maseczki, zwłaszcza te w płachcie. Ostatnio jednak częściej używam maski-kremu niż takich maseczek. Są dla mnie wygodniejsze.

    Odpowiedz
  • 27 listopada 2020 o 22:39
    Permalink

    Chyba jako jedna z nielicznych nie miałam w swoich rękach ( ani na twarzy ) masek tej firmy. Ale w końcu muszę się zebrać do zakupu, bo czytam o nich dużo dobrych opinii.

    Odpowiedz
  • 27 listopada 2020 o 13:14
    Permalink

    Maseczki tej firmy są mi znane, płachty zawsze są mocno nasączone kosmetykiem, co nie zawsze mi się podoba, bo ściekają po szyi. Ale za to można np. wetrzeć serum w inne części ciała jak dekolt.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 16:50
    Permalink

    Bardzo lubię maski w płachcie i chętnie po nie siegam przynajmniej raz w tygodniu. Miałam okazję poznać to trio i był zadowolona

    Odpowiedz
    • 27 listopada 2020 o 12:49
      Permalink

      Nie znam tych meseczek ale ostatnio stosowałam i byłam z mojej maseczki bardzo zadowolona. Z checią twoje przetestuję.

      Odpowiedz
  • 26 listopada 2020 o 14:56
    Permalink

    ciekawe, czy sprawdziłaby się na mojej, bo jest już dojrzała, ale właśnie problematyczna, nie pozostaje mi nic innego jak spróbować 🙂

    Odpowiedz
  • 25 listopada 2020 o 16:07
    Permalink

    Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do używania maseczek. Te, które pokazujesz, wyglądają bardzo ciekawie.

    Odpowiedz
  • 24 listopada 2020 o 14:17
    Permalink

    Maski tej marki miałam okazję poznać już dawno temu, ale dotąd pojawiają się regularnie w mojej kosmetyczce. Szczególnie lubię te z chipami, są bardzo relaksujące.

    Odpowiedz
  • 24 listopada 2020 o 10:22
    Permalink

    Widziałam te maseczki na blogach i jestem w nich bardzo zakochana. Jutro będę je sobie zamawiać do testów.

    Odpowiedz
  • 24 listopada 2020 o 10:12
    Permalink

    Maseczki tej marki są moimi ulubionymi. Te są genialne jak każde bestselery katosu 🙂

    Odpowiedz
  • 24 listopada 2020 o 10:01
    Permalink

    Miałam okazję testować te maseczki i szczególnie miło wspominam tą hydrożelową N.M.F Aquaring. Plasterki też są fajne, ratują mnie, kiedy pojawi się na twarzy jakiś nieprzyjaciel. 🙂

    Odpowiedz
  • 24 listopada 2020 o 09:30
    Permalink

    Widziałam te maseczki wcześniej, zapowiadają się bardzo fajnie. Ciekawa jestem ich działania 🙂

    Odpowiedz
    • 23 listopada 2020 o 22:17
      Permalink

      Bardzo lubię maseczki tej marki. Muszę złożyć zamówienie na kilka sztuk

      Odpowiedz
  • 23 listopada 2020 o 16:47
    Permalink

    Ostatnio coraz częściej korzystam z maseczek w płaczcie. Co prawda nie znam marki, ani tych produktów. Niemniej jestem nimi zainteresowana. Nie mam trądziku, natomiast borykamy się z zaskórniki. A katOsu kojarzę z yt i jej makijaży.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *