Zaufać przeznaczeniu, N.R. Paradise, Recenzja

Nowy tydzień rozpoczynam recenzją książki “Zaufać przeznaczeniu” N.R. Paradise. Zapraszam do poznania losów Katie i Jamesa.

Autorka bestsellera “Krwawe więzy” w nowej odsłonie!


Katie Marshall jest zbyt zaabsorbowana ucieczką od toksycznego i destrukcyjnego życia, by zauważyć, że trafiła prosto w sidła prawdziwej miłości. Błądząc wiejskimi ulicami w pełnym teksańskim słońcu, ona i jej czteroletnia córka zmuszone są uciekać od człowieka, który chce im zabrać to co najcenniejsze. Życie.
Gdy zatrzymuje je awaria silnika w samochodzie – z niewielką ilością pieniędzy i jeszcze mniejszą szansą na nocleg – nie mają innego wyboru, jak zatrzymać się w tym miejscu na dłużej, naprawić auto i zarobić dodatkowe pieniądze.


Dzięki pomocy nowo poznanej młodej kobiety trafiają na ranczo Jamesa Rustlera, który pomimo swojego oschłego stylu bycia idealnie rozwiązuje problemy… innych ludzi. Kiedy na progu jego domu staje poszukująca pracy Katie z maleńką dziewczynką, uczepioną nogawki, mężczyzna pomimo strachu widzi w niej ratunek dla swojej rozlatującej się rodziny. Kobieta budzi jego zaufanie, jest czuła, sumienna, delikatna… i zachwycająco piękna. Z upływem czasu okazuje się jednak, że tajemnice, które skrywa, mogą okazać się nie do przeskoczenia.

Czy uda mu się zdobyć kobietę, która boi się zaufać komukolwiek, i ochronić rodzinę przed zbliżającym się niebezpieczeństwem?

Nie będę skupiać się na streszczeniu fabuły książki “Zaufać przeznaczeniu”, ponieważ cały opis znajduje się wyżej, czyli na tylnej okładce. Skupię się na moich wrażeń odnośnie przeczytanej historii. N.R. Paradise stworzyła historie bardzo spójną, którą przyjemnie się czyta, może czasem trochę przewidywalna, jednak zdarzają się efekty zaskoczenia czytelnika. Podczas lektury towarzyszy nam duża gama emocji, od tych współczujących do pełnych śmiechu. Od początku kibicowałam głównej bohaterce. W swoim krótkim życiu przeszła bardzo wiele, jest mamą małej dziewczynki i to dla niej zdecydowała się uciec od męża. Historię jej losów czytałam z dużym zainteresowaniem. Musze przyznać, że książka wciąga człowieka od pierwszej strony w poznanie losów dziewczyny. Udowadnia, że okazując dobre serce obcym osobom można liczyć na ich wsparcie i pomoc. Tak właśnie ja odczytałam książkę “Zaufać przeznaczeniu”.

Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki N.R. Paradise.

Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos

Seria: Heartbeats

logo-ostatnie-prawidlowe-416x400.png

28 myśli na temat “Zaufać przeznaczeniu, N.R. Paradise, Recenzja

  • 14 sierpnia 2020 o 21:11
    Permalink

    Nie miałam jeszcze okazji czytać książek tej autorki, ale widzę, że najwyższy czas to zmienić. Zaciekawiłaś mnie tą książką, dlatego zapisuje tytuł i sięgnę po nią w wolnej chwili.

    Odpowiedz
  • 13 sierpnia 2020 o 11:42
    Permalink

    Moja lista książek z dnia na dzień wydłuża się coraz bardziej 😉 Ale jak będę robiła jakieś zakupy gdzieś w Empiku, to zerknę, czy mają książkę na stanie, bo brzmi dość ciekawie 😉

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2020 o 14:57
    Permalink

    fajnie że książka przypadła ci do gustu. Ja mam troszkę zaległości w czytaniu a czasu mało

    Odpowiedz
  • 5 sierpnia 2020 o 20:39
    Permalink

    Widzę, że jest tu poruszana taka dość lekka tematyka i pewnie zaskakująca, czy uda mi się zdobyć kobietę. Ciekawa jestem tej pozycji, jakie mężczyzna wykorzysta sposoby. Lubię tego typu tematykę ponieważ sama piszę często o relacjach w związku i międzyludzkich. Dlatego zawsze ciekawią mnie sposoby zdobywania jak i to dlaczego kobieta nie chce dopuścić do siebie partnera. Książka jak najbardziej dla mnie!

    Odpowiedz
  • 5 sierpnia 2020 o 11:17
    Permalink

    Lubię takie historie i sam opis mnie zaciekawił. To może być dobra i wartościowa książka 🙂

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 20:34
    Permalink

    Bardzo ciekawa zachęta noty od wydawcy. A Twoja osobista recenzja i szczerość jeszcze bardziej mnie przekonuje, że na nadchodzące sierpniowe, ciepłe dni, sięgnę po tę książkę. Pozdrawiam ciepło

    Odpowiedz
    • 5 sierpnia 2020 o 19:27
      Permalink

      Książka która warto przeczytać według tego co napisałas. I tak zrobię musze ja tylko zdobyć.

      Odpowiedz
      • 17 sierpnia 2020 o 11:01
        Permalink

        Może kiedyś sięgnę po tę powieść, jednak na razie nie planuje bo mój stos hańby ciągle się powiększa

        Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 14:29
    Permalink

    Nie znam tej autorki, wcześniej nawet o niej nie słyszałam, jednak okładka tak kusi oko, że chętnie zagłębiłabym się w historię tej książki 🙂

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 13:10
    Permalink

    Miałam w planie zamówić tę książkę, ale odpuściłam ze względu na spory stosik który czeka na przeczytanie. Chyba jednak zamówię ją za jakiś czas.

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2020 o 08:13
    Permalink

    kurcze jakoś ta okładka do mnie nie przemawia … chyba nie czytałam jeszcze ksiązek tej autorki

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2020 o 20:51
    Permalink

    Sporo ostatnio czytam o tej powieści. Nawet mnie ciekawi, ale ostatnio za bardzo zaszalałam z kupowaniem. 🙈

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2020 o 17:39
    Permalink

    Czytając Twoją recenzje w pierwszej chwili skojarzyło mi się z ,,It ends with us” Colleen Hooverm, która niekoniecznie przypadła mi do gustu, ale po dalszej części posta wnioskuję, że może jednak to trochę inny kaliber.

    Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2020 o 15:22
    Permalink

    Opis bardzo przypomina mi inną książkę, ale nie potrafię teraz skojarzyć jak ona się nazywała :/

    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2020 o 21:41
      Permalink

      Zastanawiałam się nad tą książka, ale z braku czasu nie udało mi się jej przeczytać. Może kiedyś.

      Odpowiedz
  • 3 sierpnia 2020 o 11:38
    Permalink

    Nie znam tej autorki, ale książka mnie zaciekawiła, a okładka przyciągnęła wzrok. Chętnie sięgnę po nią w wolnej chwili.

    Odpowiedz
    • 3 sierpnia 2020 o 16:56
      Permalink

      Chyba nie w moim stylu, ale czytelniczki w mojej bibliotece lubią takie klimaty, więc będę polecać 😍

      Odpowiedz
    • 3 sierpnia 2020 o 22:18
      Permalink

      Myślę, że po taką książkę może sięgnąć prawie każdy i każdy wyniesie z niej coś wartościowego.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *