Kosmetyki

Makijaż oka z Faberlic

Makijaż oka, wykonuje go codziennie. Jeśli nie mam czasu na pełny makijaż to choć podkreślenie oka tuszem do rzęs to obowiązek. Też tak macie? W mojej kosmetyczce n ie ma przesadnej ilości kosmetyków do makijażu. Jednak cienie i tusze do rzęs tych chyba jest najwięcej. Bo znalezienie idealnego tuszu wśród tylu proponowanych na rynku to nie lada wyzwanie. Nie tak dawno zapoznałam Was z marką Faberlic. Pisałam o paczuszce którą dostałam tutaj. Tym razem poznajcie “złote” kosmetyki do makijażu.

Wypiekane cienie do powiek “Oślepiające spojrzenie”

Cienie dostępne są w sześciu wariantach kolorystycznych. Szarości i brązy to moje ulubione kolory jeśli chodzi o makijaż oka w zimie. Zamknięte są w cudownym złotym opakowaniu dołączony jest aplikator. Duży plus za dodanie lusterka. W jednym pudełeczku jest cztery cienie. Odcienie dobrze łączą się ze sobą.

Najjaśniejszego spośród czterech odcieni można użyć w charakterze rozświetlacza, aby stworzyć piękny kontur twarzy poprzez muśnięcie na sucho górnej części kości policzkowych. Jeśli nałoży się cienie za pomocą wilgotnego aplikatora, kolory nabiorą maksymalnej wyrazistości i metalicznego blasku. Najciemniejszego spośród odcieni można użyć w charakterze eyelinera, nakładając go na mokro.

Cienie są lekko perłowe.Najbardziej lubię korzystać z najjaśniejszego odcieniu łączę go z ulubionym brązem. Dobrze współgra z innymi cieniami. Do nałożenia na powiekę używam pędzelka. Nie osypują się. Cień ładnie się nakłada, nie roluje się nawet po 8 godzinach.  Dzięki temu, iż są wypiekane starczą na bardzo długo.

Superpogrubiający tusz do rzęs „Twój Oskar”

Opakowanie które mnie po prostu zachwyca. Złota tubka która się nie rysuje wrzucona luzem do torebki. Tusz dodatkowo zapakowany jest w papierowe pudełeczko. Szczoteczka jest duża, bez problemu dociera do każdej rzęsy. To moja ulubiona forma aplikatora, duża szczoteczka z dużą ilością włosków na których znajduje się tusz.

Multikompleks z morskich i roślinnych składników głęboko nawilża i odżywia rzęsy, sprawiając, że są gęściejsze i mocniejsze od wewnątrz. Kompleks naturalnych wosków i specjalne polimery tworzą warstwę ochronną, nie dopuszczając do rozmazywania i spływania tuszu. Kremowa, delikatna konsystencja otacza każdą rzęsę, a szczoteczka o klasycznym kształcie dobrze rozdziela rzęsy i doskonale utrwala podkręcenie.

Tusz Fabelic  nadaje oku naturalne spojrzenie. Po nałożeniu rzęsy nie sklejają się, są lekko podkręcone. Czasami po użyciu innych tuszy miałam wrażenie, że moje rzęsy są ciężkie a powieki same mi się zamykają pod nadmiarem produktu. Tutaj tego nie czuję. Tusz nawet po kilku nałożeniu go dużej ilości ładnie i dobrze wygląda na rzęsach. Tworzy naturalny, podkreślony makijaż. Mnie nie podrażnia. Konsystencja jest dobra. Tusz nie jest za rzadki, co się czasem zdarza. Łatwo się zmywa.

Macie swoje ulubione produkty do makijażu? Czy lubicie testować nowości?

13 komentarzy do “Makijaż oka z Faberlic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *