Maskary do rzęs Twist Up the Volume, Bourjois
Kosmetyk do makijażu, którego nie nie może zabraknąć w żadnej kosmetyczce? Mowa o tuszu do rzęs. Nie ma wątpliwości, że jest on wskazywany przez wiele kobiet jako kosmetyk typu must-have. Chciałam pokazać Wam kilka maskar z serii Twist Up the Volume od marki Bourjois.

Wraz z pojawieniem się na rynku maskary Twist Up The Volume Bourjois wprowadza szczoteczkę, której jeszcze nie było. Innowacyjny mechanizm pozwala malować w dwóch pozycjach. Twist na pozycję 1 to wydłużona szczoteczka, twist na pozycję 2 powoduje skrócenie szczoteczki lub jej skręcenie, w zależności od modelu maskary.

Maskara Twist Up The Volume Black
Intensywnie czarna formuła maskary gwarantuje maksymalne wydłużenie i pogrubienie. Gładka konsystencja pozwala na wielokrotne nakładanie tuszu. Twist 1, wydłużenie rzęsa po rzęsie.
Twist 2, ekstremalna objętość: Przekręć końcówkę twist a szczoteczka skróci się i zagęści.

Maskara w klasycznym czarnym opakowaniu, wyróżniająca się białą końcówka. Jest to wersja wydłużająco pogrubiająca. Osobiście efekt jaki uzyskamy po jej stosowaniu bardzo mi odpowiada, widać że rzęsy są pogrubione.

Maskara Twist Up The Volume Ultra Black
Wersja ultra czarna maskary dla jeszcze dłuższych i jeszcze bardziej pogrubionych rzęs. Pozycja 1 – Wydłużenie rzęsa po rzęsie.Pozycja 2 – Ekstremal na objętość: wystarczy przekręcić końcówkę twist, a szczoteczka skróci się i zagęści.

Mascara Ultra Black podobnie jak poprzedni tusz ma także czarne opakowanie tuszu, jednak tutaj mamy złotą końcówkę. Sam tusz ma bardzo intensywny kolor, dający spektakularny efekt po nałożeniu. Efekt jaki nim uzyskałam to zdecydowanie wydłużenie rzęs, bardzo efektowny rezultat.

Maskara Twist Up The Volume Black Balm
Twist Up the Volume Black Balm to połączenie czarnego efektu oraz pielęgnujących właściwości maskary. Wzbogacona ekstraktem z czarnej orchidei, ma konsystencję kremowego balsamu. Pozycja 1 – Wydłużenie rzęsa po rzęsie. Pozycja 2 – Ekstremalna objętość: Po przekęceniu się końcówki szczoteczka skróci się i zagęści.

Maskara z fioletowej szacie graficznej i z końcówką w tym samym kolorze. Jest to zdecydowanie wilgotniejszy tusz od pozostałych. Podczas nakładania, trzeba z nim ostrożnie pracować. Jednak efekt jaki uzyskamy jest naprawdę dobry. Rzęsy są ekstremalnie wydłużone, dodatkowo olejek zawarty w składzie pielęgnuje włoski.

Maskara Twist Up The Volume 24HR Edition
Unikalna szczoteczka Twist z mechanizmem obrotowym zapewnia podwójny, długotrwały efekt, który możesz dowolnie personalizować. Dokładnie pokrywa wszystkie rzęsy, wydłuża je i dodaje objętości. Szczoteczka umożliwia wygodną aplikację, bez grudek i nierówności. Nieskazitelny efekt utrzymujący się aż do 24 godzin.

W czarno czerwonym opakowaniu znajduje się maskara, która ma za zadanie utrzymać się na rzęsach do 24 godzin. Efekty po aplikacji jest bardzo dobry, rzęsy są wydłużone i pogrubione, jednak tutaj najważniejsza jest trwałość. Maskara 24 HR zdała go bardzo dobrze. Tusz nie osypywał się, wytrzymał nawet ostatnie upały.

Twist Extrême Fiber Mascara
Dzięki swojemu potrójnemu działaniu mascara Bourjois Twist Extrême Fiber zapewnia prawdziwie magiczne efekty. Dzięki specjalnie zaprojektowanej przekręcanej szczoteczce o owalnym kształcie bez trudu uzyskamy pożądany efekt. Pozycja 1. szczoteczki pozwala wydłużyć i unieść rzęsy, natomiast pozycja 2. pomaże nadać im objętość.

Maskara zamknięta w pięknym matowo, złotym opakowaniu. Szczoteczka idealnie rozprowadza kosmetyk po rzęsach. Muszę przyznać, że jest to moje odkrycie w dziecinie makijażu. Efekt jaki uzyskałam idealnie pasuje do makijażu codziennego. Wydłużone i pogrubione rzęsy to efekt, który mi bardzo odpowiada.
Wszystkie tusze mają sylikonowe aplikatory, szczoteczki są bardzo wygodne w użyciu. Skręt szczoteczek jest prawidłowy, nie zauważyłam aby któraś z nich się zacinała. Efekty jakie uzyskujemy sami widzicie, ze mnie osobiście bardzo zadowalają.
Stosowałyście maskary Twist Up The Volume Bourjois?


Tusz do rzęs, puder i błyszczyk lub bezbarwna szminka to dla mnie minimum kosmetyczki. Ale właśnie z tego powodu jestem niezmiernie wybredna i szukam tylko najlepszych produktów. Cieszę się, ze dodałaś zdjęcia jak wygląda oko pomalowane tymi tuszami, bo mogę sobie porównać.
Mam wersję Ultra Black i bardzo ją lubię 🙂 Ciekawią mnie za to inne warianty, a zwłaszcza Extrême Fiber, bo wydaje się być naprawdę świetna 🙂
hmm chyba nigdy nie miałam maskar tej marki, za to chętnie sięgam po ich podkłady
Z tego grona maskar wybrałabym jedną z dwóch ostatnich. Zawsze zależy mi na podkręceniu i lekkim tylko uczarnieniu rzęs, by wyglądały jak naturalne, a te maskary takie mi się wydają.
jestem pod dużym wrażeniem, nie wiedziałam, że jest aż taka różnica, ale i tak musiałabym sama wypróbować żeby się przekonać, która będzie dla mnie najlepsza 🙂
Cieszę się, że pokazujesz jaki efekt uzyskujesz przy każdym z tuszy, dla mnie to istotny czynnik dobrej recenzji 🙂
Uwielbiam tusze do rzęs jej marki. W domu mam ten ze złotym korkiem. To zdecydowanie najlepszy tusz mojego życia.
Tusz do rzęs to obowiązkowy kosmetyk w mojej kosmetyczce. Maskary z Bourjois jeszcze nie miałam, ale skuszę się na którąś podczas jakiejś promocji. 🙂
Mam tusz w tej złotej wersji i jakoś mnie nie zachwyca. Powiedziałabym, że jest poprawny, ale bez wielkiego efektu wow.
Ja mam ogromny problem z wyborem dobrej maskary. Jeszcze nie trafiłam na idealną!
pierwszy raz widzę, mają nietypowe opakowanie 🙂
w sumie mam zapasów tuzy do rzęs ale chętnie bym te wyprobowała
Właśnie mam jedną z nich! I będę testować 😉
Wow! Ja osobiście zawsze byłam nimi zaintrygowana! Bardzo ładne opakowania i moja ukochana sylikonowa szczoteczka!
Niektóre z tych maskar świetnie się u mnie sprawdzają, inne gorzej. Ale tak to już jest. Każde rzęsy mają inne potrzeby.
No tutaj nic mnie nie zaciekawiło. Tuszu do rzęs nie miałam w rękach już naprawdę bardzo długo ponieważ od kilku lat doklejam sobie rzęsy 2:1
mam wersję czarno złotą, fajna jest opcja regulowania skręcenia szczoteczki, lubię tą mascarę i wypróbuję pozostałe
Wszystkie te maskary chciałabym wypróbować 🙂 Jeszcze nigdy nie miałam nic z Bourjois 🙂
Wieki nic nie miałam z tej firmy, pozostaje wierna, cały czas tym samym kosmetykom.
A czy są one wodoodporne? Borykam się z samoistnym łzawieniem oczu na świeżym powietrzu i nie chciałabym wyglądać jak panda, która spierdzieliła z ZOO.
Pozdrawiam
Nie miałam okazji używać tych tuszy jak i tej marki. Z checia poznam je I przetestuję bo lubię nowości do rzęs.
U mnie też nie może zabraknąć tuszu do rzes. Mam jasne rzęsy, dlatego lubię mieć je muśniete tuszem. Tylko muszę mieć grubszą szczoteczkę, takie najbardziej lubię i dzięki nim więcej tuszu zostaje na rzęsach. Nie znam produktów z tej marki, jednak gdybym miała wybrać któryś, postawiła bym na taki z grubszą szczoteczką.