POP-BALL Pielęgnujący balsam do ust Orzeźwiająca Mięta – Nivea
Ochrona ust zimą jest tak samo ważna jak ochrona rąk przed mrozem. Ja w swojej torebce już miałam wiele pomadek ochronnych czy też wazeliny. Zawsze używanie ich kończy się tak samo. Po odbiorze córeczki z przedszkola smarujemy usta pomadką. A ona ląduje w jej kurtce. Potem używa jej i w efekcie łamie. A ja pędzę po nową. Tak samo prawie skończyło się w tym przypadku. Mała kuleczka POP-BALL tak się jej spodobała. Ale zdążyłam jej użyć i schować dobrze w torebce. Poznajcie nowość Nivea Pop-ball balsam do ust.

Pielęgnujący balsam do ust NIVEA Pop-Ball zapewnia intensywną pielęgnację i długotrwałe nawilżenie ust, dzięki formule wzbogaconej masłem shea i olejkiem rycynowym. Dla miękkich i zauważalnie gładkich ust o przyjemnym zapachu orzeźwiającej mięty.


Okrągłe opakowanie, które skrywa miętowy balsam do ust. Po zobaczeniu opakowania byłam pewna, ze będzie to produkt który trzeba będzie nakładać palcem. Jak to w większości takich opakowań. Jednak nie w tym przypadku. Po otwarciu opakowania, uroczy stożek. Ogólny wygląd opakowania jest przeuroczy, nawet mojej córeczce się spodobał.
Balsam o zapachu mięty przypomina smak gumy do żucia. Po nałożeniu na usta wyczuwamy ten aromat. Ochrona przed mrozem dobra, niestety nie rewelacyjna. Do codziennego stosowania jak najbardziej. Łatwo i prawnie rozprowadza się po ustach. Nawilżenie wyczuwamy od razu po nałożeniu na usta. Konsystencja balsamu jest twarda niczym pomadka do ust. Bez obaw, ze straci swój pierwotny wygląd , możemy mocniej rozprowadzić go po ustach.

Ogólnie jestem zadowolona z tego produktu. Wygląd jest przeuroczy. Lubię takie opakowania. Malutkie mieszczące się do kieszeni kurtki.
W drogeriach znajdziemy również drugi wariant zapachowy – malina i czerwone jabłko.
Widziałyście już nowe pop – ball od Nivea? Może skusiłyście się na zakup?


Wygląda mega słodko <3 Też lubie produkty mieszczące się do kieszeni 🙂 wypróbuję 🙂
jestem bardzo ciekawa tej wersji !
Uwielbiam produkty Nivea, chociaż spotykam się często z krytyką odnośnie tej marki. Mimo wszystko – u mnie działa, chociaż bardziej polecam kremy aniżeli pomadki ochronne.
Bardzo ładnie się prezentuje, szkoda, że nie jest idealna 🙂
Pierwszy raz spotykam się z taką prezentacją balsamu do ust marki Nivea.
Z chęcią chciałabym przetestować ten produkt, tym bardziej, że lubię takie balsamiki 🙂
Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
Pierwszy raz spotykam się z taką prezentacją balsamu do ust marki Nivea.
Z chęcią chciałabym przetestować ten produkt 🙂
Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
Gratulacje, że dostałaś się do testowania tego balsamu 🙂
Jestem bardzo go ciekawa jak by się u mnie spisał.
Pozdrawiam.
Interesują mnie tylko naturalne kosmetyki, więc to nie dla mnie 🙂 Ale mam sentyment do tej marki, nie ma co kryć 😉
Wygląda bardzo zachęcająco, a mnie się akurat balsam skończył. Wypróbuję 😉
Ciekawy produkt i jeszcze ta mięta, zapowiada się fajnie.
Nie bardzo lubię zapach mięty, a niestety taka wersja także mi się trafiła :/
Moja żadna pomadka nie przeżyje dłużej niż tydzień gubię je wkładam w różne kieszenie ehh musialabym je przywiązywać do ręki albo coś. Więc wypróbuję Ale szybko zgubie. Zapraszam do siebie
Kocham balsamy do ust! 🙂 Już dawno miałam kupić nowy, jednak nie mogłam się zdecydować. Chyba spróbuję tego od Nivea 🙂
Bardzo lubię pomadki ochronne do ust Nivea. Mam kilka swoich ulubionych (szczególnie miód&mleko) i jestem z nich bardzo zadowolona.Są trwałe i bardzo wydajne. Starczają mi na długo. Ten balsam to dla mnie nowość nie widziałam go jeszcze u siebie w drogerii, a może nie przyjrzałam się dokładniej. Ma ciekawe opakowanie. No i oczywiście intryguje mnie ta mięta 🙂
Nigdy nie miałam, ale może kiedyś… 😉
Bardzo mi się podoba to pudełeczko, w którym jest ukryta. Fajna forma produktu. Muszę go gdzieś kupić 🙂
Wygląda naprawdę uroczo, lubię miętowe balsamy 🙂
Uwielbiam miętę w każdej postaci. Ten balsam może być dla mnie hitem.
Musze koniecznie kupić 😉
Ja bardzo lubię miętę, więc na pewno chętnie sięgnę po ten balsam do ust. Myślę, że przy obecnych warunkach pogodowych sprawdziłby się u mnie idealnie 🙂
Bardzo lubię kosmetyki tej marki;)
Mój blog
O balsamie z Nivea słyszałam już wiele razy, ale ten wygląd jest tak kuszący, że raczej się zdecyduję 😀
To prawda, w taką pogode i mrozy dobry balsam do ust to podstawa! Fajnie, że jest ten stożek, można użyć nie zdejmując rękawic XD
Idealne na zimę kiedy towarzysza nam suche usta 🙂
Ten produkt wyglada troszkę jak EOS 😉 nie widziałam go jeszcze w żadnym sklepie na półce, może skuszę się na zakup drugiej wersji zapachowej 😉