Maseczki do twarzy z zielonej glinki kambryjskiej, Dermaglin

Weekend to dni kiedy mam znacznie więcej czasu na zrelaksowanie się. Jeśli relaks to koniecznie spokojny wieczór w wannie i domowe spa. Maseczka to kosmetyk bez którego nie ma mowy przy domowy spa. Ostatnio używałam maseczki z zieloną glinką od Dermaglin. Marka w swojej ofercie ma kilka ciekawy produktów.
 Dermaglin
  Misją naszej firmy jest produkcja najwyższej jakości kosmetyków z zielonej glinki kambryjskiej z zachowaniem naturalności i prostoty składów. Uważamy, że każdy zasługuje na możliwość stosowania bezpiecznych naturalnych zdrowych produktów. 
 Nasze produkty powstają w nowoczesnej fabryce spełniającej najwyższe standardy produkcji GMP, a ich jakość potwierdzają liczne badania i certyfikaty oraz prestiżowe nagrody na międzynarodowych imprezach targowych. Przede wszystkim spektakularne działanie produktów Dermaglin doceniają internauci przyznając wysokie noty na portalach społecznościowych.

Maseczka gwiżdż na pryszcz

Redukuje trądzik, oczyszcza, wygładza. Zielona glinka kambryjska + olej konopny + olej kokosowy. Cera tłusta i trądzikowa. Od teraz gwiżdż na pryszcz. zielona glinka kambryjska, która dogłębnie oczyszcza skórę z niedoskonałości, pozostawiając ją matową i gładką. Unikalne połączenie oleju konopnego i oleju kokosowego działa kojąco na skórę, łagodzi podrażnienia oraz wyrównuje jej koloryt.

W tej różowej saszetce mieści się maseczka na niedoskonałości skórne. Po otwarciu widzimy dużą ilość kosmetyku, która wystarczy na całą twarz, Zapach jest bardzo neutralny, przyjemny. Efekty jakie uzyskałam to widoczne oczyszczenie skóry, szczególnie okolice nosa gdzie widoczne były drobne niedoskonałości. Skór po jej zastosowaniu jest gładka i oczyszczona.

Maseczka Natural Effect

Maseczka na bazie zielonej glinki kambryjskiej doskonale oczyszcza skórę z toksyn oraz dogłębnie odżywia. Wyciąg z ogórka lekarskiego skutecznie rozświetla zmęczoną skórę. Olejek cytrynowy daje uczucie świeżości i lekkiego chłodu. Efektem jest naturalnie, młodo wyglądająca skóra.

Kosmetyk o świeżym przyjemnym zapachu. Konsystencja jest typowo glinkowa, gęsta co sprawia, że bardzo dobrze rozprowadza się po skórze. Efekty jakie uzyskujemy to miękka i gładka w dotyku skóra. Nadaje skórze bardzo fajny efekt odświeżenia.

 Maseczka oczyszczająca z truskawką `Kiss strawberry`

Duet zielona glinka kambryjska i truskawka bogaty w naturalne składniki o działaniu dogłębnie oczyszczającym. Zielona glinka kambryjska dokładnie oczyszcza, pomaga usunąć zanieczyszczenia nawet ze środowiska. Truskawka zalecana jest przy pielęgnacji skóry problematycznej. działa delikatnie oczyszczająco, ściągająco, zwęża pory. Maseczka zmniejsza widoczność niedoskonałości, niweluje zaczerwienienia, oczyszczona skóra odzyskuje blask i świeżość.

Truskawkowa maseczka o słodkim, delikatnym i owocowym zapachu w połączeniu z zieloną glinką. Jest to maseczka oczyszczająca, która bardzo dobrze radzi sobie z zanieczyszczeniami skóry. Po zmyciu nie odczuwam efektu ściągnięcia skóry, mogę powiedzieć że skóra jest nawet delikatnie nawilżona.

Maseczka liftingująca z brzoskwinią `Peach on the beach`

Zielona glinka kambryjska zadba o ujędrnienie, wygładzenie i napięcie skóry, dając uczucie lekkiego efektu liftingu. Naturalne witaminy zawarte w brzoskwini nawilżą skórę, dodadzą jej energii i wzmocnienia. Skóra, już po pierwszym użyciu maseczki, jest wyraźnie napięta, gładsza i miękka w dotyku.

Brzoskwiniowa maseczka o zielonym kolorze i “dziwnym” zapachu nie przypominającym brzoskwiniowego. Tę maseczkę najmniej polubiłam, ponieważ odczuwam po jej zastosowaniu ściągnięcie skóry, a nie lubię tego efektu. Może jest to liftingu jaki ma zagwarantować jej użycie, nie wiem.

Maseczka nawilżająca z maliną `Sweet Raspberry`

Maseczka nasycona zielona glinką kambryjską i maliną, naturalnymi składnikami odżywczymi występującymi w naturze. Zielona glinka kambryjska to naturalne źródło siły i witalności.Malina odżywia skórę , dostarcza sporą dawkę witamin reguluje procesy zachodzące w skórze. Olej kokosowy to skoncentrowane źródło składników odżywczych, nawilżających i regenerujących. Idealnie odżywiona i nawilżona skóra odzyskuje promienny wyraz twarzy i jest piękniejsza.

To mój must have maseczkowy. Ładnie pachnąca i rewelacyjnie działająca na moją mieszaną cerę maseczka. Maseczka faktycznie nawilża moją cerę, co jest dla mnie bardzo ważne. Dodatkowo widzę, że odżywia moją skórę co jest kolejnym plusem.

Dermaglin to marką, dopiero poznałam. Musze przyznać, że maseczki mają piękną szatę graficzną, która przykuwa wzrok. Osobiście bardzo lubię piękne, kolorowe opakowania. Skład wszystkie maseczek tez jest bardzo doby.

Znacie maseczki Dermaglin? Stosujecie maseczki podczas pielęgnacji cery?

28 myśli na temat “Maseczki do twarzy z zielonej glinki kambryjskiej, Dermaglin

  • 3 listopada 2020 o 11:46
    Permalink

    Znam maseczki tej firmy i przyznam, że bardzo je cenię za działanie i chętnie po nie sięgam. Kiedys kupowałam je w Rossmannie – ostatnio zaś widziałam nawet w Biedronce.

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 08:31
    Permalink

    rozumiem, że skład pozostawia wiele do życzenia, nie jest naturalny ale zrobienie sobie maseczki wieczorem i tak jest przyjemne i relaksujące.

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 15:08
    Permalink

    Niektóre z nich była ostatnio dostępne w Biedronce, ale nie kupiłam ich. Z tej marki miałam kiedyś maseczkę oczyszczającą z miło wspominam. 🙂

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 14:55
    Permalink

    Uwielbiam maseczki, szczególnie te z glinką, z chcecią wypróbuję te o których piszesz.

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 12:48
    Permalink

    Maseczki z glinkami to mój nr 2 wśród maseczek (nr 1 to te w płachcie), bo doskonale matują i leczą niedoskonałości mojej skóry. Lubię takie saszetki, bo lubię poznawać nowości.

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 11:06
    Permalink

    Super te maseczki, do domowego SPA jak znalazł 🙂 Muszę koniecznie wypróbować 🙂

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 09:56
    Permalink

    Znam ich maseczki i chętnie je kupuje. Tych nowości jeszcze nie miałam okazji poznać, więc czas to nadrobic 🙂

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 09:44
    Permalink

    Hmm, pierwsza rzuciła mi się w oczy brzoskwiniowa, ale skoro nie pachnie jak brzoskwinia… cóż, chyba sobie jednak podaruję 😉 Chociaż ściągnięta skóra jest spoko, w każdym razie w pewnym wieku, haha 😀

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2020 o 09:01
    Permalink

    Podobają mi się te maseczki. Akurat szukam czegoś nowego plus czegoś na prezent dla najbliższych, więc to by był fajny dodatek do czegoś większego.

    Odpowiedz
    • 8 listopada 2020 o 19:41
      Permalink

      Bardzo lubię testować maseczki , te bardzo mi przypadły do gustu . Polecxm je serdecznie.

      Odpowiedz
  • 1 listopada 2020 o 15:11
    Permalink

    Lubię maseczki, ale tej marki unikam, bo kilka z nich mnie podrażniło i boję się, że ponownie mi się to przytrafi.

    Odpowiedz
  • 1 listopada 2020 o 14:32
    Permalink

    Maseczki czy maski bardzo lubię. Tak naprawdę często po nie sięgam, mimo to jeszcze tych nie miałam u siebie.

    Odpowiedz
  • 1 listopada 2020 o 14:17
    Permalink

    Nie spotkałam się z tymi maseczkami, wyglądają ciekawie i myślę że z chęcią bym je wypróbowała 😉

    Odpowiedz
  • 1 listopada 2020 o 09:07
    Permalink

    Uwielbiam maseczki, tych nie znam, ale chętnie się zaopatrzę, bo są ciekawe.

    Odpowiedz
    • 3 listopada 2020 o 16:00
      Permalink

      Piękne opakowania mają te maseczki 🙂 Przykuwają uwagę i o to chodzi 🙂

      Odpowiedz
  • 1 listopada 2020 o 08:34
    Permalink

    Pamiętam maseczki dermaglin to wspaniałe produkty, A teraz widzę, że mają super nowe opakowanie

    Odpowiedz
    • 3 listopada 2020 o 17:23
      Permalink

      Ja za to łączę koreańskie podejście z kupowaniem kosmetyków zwłaszcza z naszego runku. Coraz wiecej firm z polskiego podwórka ma w swoim asortymencie np. serum, maseczki czy esencje, niezbędne do pielęgnacji w azjatyckim stylu.

      Odpowiedz
      • 5 listopada 2020 o 07:38
        Permalink

        Maseczek z zdjęcia akurat nie używałam, ale kiedyś kupiłam jedną w Rossmannie. Pamiętam, że dobrze mi się sprawdziła.

        Odpowiedz
  • 31 października 2020 o 19:23
    Permalink

    Kocham wszystkie maseczki miłością wielką! Zdecydowanie coś dla mnie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *