Wonder Mayu Cream, Nawilżona i łagodna skóra

Niedawno pisałam Wam o nowej marce  D’RAN i o kremie który stosowałam. Tym razem do testów przyłączyła się moja mama. Krem na bazie tłuszczu końskiego dla mnie była to zupełna nowość. Wonder Mayu Cream  kolejny produkt z linii koreańskiej pielęgnacji.

 

Posiadając posobną kompozycję do ludzkiego sebum, olej z tłuszczu konia tworzy prostą barierę nawilżającą na skórze. Już niewielka ilość dostarcza wspaniałego nawilżenia, jest szybki i prosty w użyciu. Olej koński dodaje tez elastyczności w pełni odżywając skórę.

 

Krem w dużym plastikowym słoiczku. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to postać konia na opakowaniu. Spotkałam się kiedyś z maścią końską, ale nie wiedziałam iż tłuszcz ten używany jest również w kosmetykach. Tym chętniej do użyłam. Posmarowałam nim tylko ręce, gdyż byłam w trakcie stosowania Rozjaśniającego Wonder Cream, dlatego ten krem testowała dla mnie mama.

 

Wonder Mayu Cream ma gęstą, bezzapachową konsystencję. Dobrze sunie po skórze. Wchłania się niemalże natychmiastowo. Po nałożeniu na twarz, można niemalże przystąpić do robienia makijażu.

Krem przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Skóra dojrzała mojej mamy podobnie do mojej jest sucha. Kem dobrze nawilża cerę. Idealnie sprawuje się w mroźną pogodę. Zapewnia cerze barierę ochronną przed niską temperaturą.  Mama stwierdziła ze jest to dobry krem dla niej. Nie pozostawia na skórze lepkiego filmu, choć ma gęstą konsystencję ładnie się rozprowadza. Wnika w skórę. Stosowała go również na noc na łokcie. Okazał się on dla nich zbawienny. Skóra nie jest po nim szorstka, pod wpływem kremu stała się gładka.

Kremy o jakiej konsystencji wybieracie najczęściej? Wolicie te gęste czy o lekkiej formie?

23 myśli na temat “Wonder Mayu Cream, Nawilżona i łagodna skóra

  • 3 stycznia 2019 o 06:30
    Permalink

    Uwielbiam takie kremy w dużych słoiczkach. Dla mojej delikatnej skóry jest on idealny. Koniecznie muszę go gdzieś poszukać i nabyć drogą kupna.

    Odpowiedz
  • 29 grudnia 2018 o 19:45
    Permalink

    Raczej ten produkt mnie nie przekonuje :/ Ale może spodoba się mojej przyjaciółce 😉

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2018 o 12:09
    Permalink

    Dobry krem na łokcie trudno znaleźć, fajnie że Twojej mamie się to udało

    Odpowiedz
  • 6 grudnia 2018 o 18:48
    Permalink

    Krem dobieram odpowiednio do pory roku. Krem z końskim tłuszczem jakoś do mnie nie przemawia.

    Odpowiedz
  • 6 grudnia 2018 o 16:40
    Permalink

    Ja zazwyczaj wybieram kremy w zaleznosci od sezonu, latem lekkie a zima lubie te bardziej tresciwe 😉

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 17:22
    Permalink

    Nie znam tego produktu. Super, że u Was się sprawdził 🙂

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 12:07
    Permalink

    Mam inne kremy tej marki, świetnie się u mnie sprawdzają. Chętnie wypróbuję i ten

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 11:54
    Permalink

    Loo matko pierwszy raz spotykam sie z kremem na bazie tluszczu konskiego

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 11:29
    Permalink

    Wolę kremy o gęstszej konsystencji. Tego kremu akurat nie znam, o samej marce słyszałam. 🙂

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 10:18
    Permalink

    świetnie, że ten krem się u Was sprawdził, ja wolę bogate kosmetyki szczególnie na noc bo mam suchą skórę a na dzień coś lżejszego.
    Masz literówkę ” Kem „

    Odpowiedz
  • 5 grudnia 2018 o 09:49
    Permalink

    Pierwszy raz słyszę o tym kremie. Raczej nie dla mnie ze względu na problematyczną cerę. 😉

    Odpowiedz
  • 3 grudnia 2018 o 20:55
    Permalink

    Skoro dobrze działa na skórę, a do tego nadaje się do stosowania jako ochrona przed niskimi temperaturami to chętnie po niego sięgnę 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *