Małe, niebieskie  ludziki. Z pewnością je pamiętacie. Ja owszem. Jednak moje dzieci już mniej znają postaci Smerfów. Starsza córka spotkała się jedynie dzięki filmom które oglądała. Jakoś ciężko nam trafić w telewizji na bajki o Smerfach. Nic jednak straconego. Wydawnictwo Edipresse wydało niedawno magazyny Smerfy.

Specjalne wydanie magazynu o Smerfach to gratka dla dzieci, które uwielbiają przygody tych przyjaznych niebieskich stworków. Wydawnictwo jest utrzymane w bajecznej stylistyce i nawiązuje do filmu kinowego. W każdym numerze magazynu mali wielbiciele Smerfów znajdą kolorowanki, ciekawe zadania i łamigłowki, plakaty ze swoimi ulubieńcami oraz smerfastyczny prezent.

Magazyny zawierają gier i łamigłówek do rozwiązania. W środku znajdziemy kolorowanki, zadania na spostrzegawczość. Piękne duże plakaty ze Smerfami w środku oraz gry do których potrzebne będzie kilka osób. Do każdego numeru dołączone są niespodzianki i dodatki. W 2 numerze znajdziemy między innymi piękną dużą figurkę smerfa. Niestety moje dzieci szybko ją zabrały i nie miałam możliwości zrobienia jej zdjęcia.

Przyznam, że format i papier są lepszej jakości niż większość tego typu magazynów dla dzieci. Mój młodszy synek nie miał z nimi łatwo. A bardzo lubi rozrywać kartki. Wprzypadku gazetek Smerfy nie dał rady. Więc bez wątpienia jest to plus.

Widzieliście już magazyn Smerfy w kioskach?

30 thoughts on “Smerfy Edycja Limitowana, Edipresse”

  1. LA LA LA LA…. Kto ich nie zna. Do tej pory z cheicia oglądam Smerfy z córką. Książeczki są super.

  2. O jejku, pamiętam tą bajkę, jeszcze jak byłam mała. Lubiłam bardzo, teraz dzieciaki rzadko oglądają takie bajki.. Nawet nie wiem czy siostrzenica była by zadowolona z takiej gazetki.. Gazetka jednak sama w sobie jest fajna:)

  3. Wczoraj widziałam właśnie ten magazyn w kiosku. My jednak jak narazie kupujemy tylko taki z Psim Patrolem. 🙂

  4. Jeszcze nie widziałam. Moje dzieci znają smerfy głównie z filmu i książeczek. Przyznam, że nie jestem fanką takich magazynów, zawsze pół wypełnione walają się po domu i nie wiadomo, czy już można wyrzucić.

  5. Przyznam, że nie cierpiałam Smerfów, jakoś tak mnie zawsze drażniły. Ale moje dziecko za nimi przepadało, oglądało filmy, czytało książeczki, i oczywiście kolekcjonowało naklejki z ich udziałem. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *