Balsamy i wszelkie mleczka do ciała towarzyszą mi przez cały rok. Staram się używać ich regularnie. Latem moja skóra nie potrzebuje dużego nawilżęnia w porównaniu do zimy, dlatego wybieram kosmetyki o lekkiej konsystencji. Żelowe balsamy, czy kremy rzadko po nie sięgam, jednak skusiłam się na nowość od AA Cosmetic, Balsam odżywczo-kojący, AA Cica Benefit .

AA CICA benefit to kompleksowa, linia kosmetyków stworzona w celu regeneracji skóry wrażliwej, suchej i podrażnionej, której bariera ochronna została naruszona. Bogate receptury oparte na dobroczynnym działaniu wąkrotki azjatyckiej Centella Asiatica skutecznie wzmacniają strukturę naskórka, przywracając skórze wysoki poziom nawilżenia.

Działanie składników aktywnych:

 Wąkrotka azjatycka przyspiesza regenerację naskórka, przez co skóra odzyskuje właściwą ochronę przed czynnikami zewnętrznymi.

Koktajl owocowy poprawia kondycję skóry, ujędrnia ją i wygładza.

D-pantenol pielęgnuje, koi i łagodzi podrażnienia.

Balsam zamknięty jest  w miękkiej tubce o pojemności 200 ml.  Szata graficzna w niebieskim kolorze i rysunek ksiatu wąkotki, gównego składniku balsamu. Zauważyłam, że wiele kosmetyków które mają konsystencję żelową ma niebieskie opakowania, lub chociaż wstawki w szacie graficznej. Dla mnie jest to pewnego rodzaju znak rozpoznawczy takich kosmetyków.

Balsam odżywczo- kojący ma lekką, kremowo żelową konsystencję. Podczas nakładania na skórę rozprowadza się przyjemnie. Równomiernie wchłania się w skórę nie pozostawiając po sobie uczucia lepkości. To jest kosmetyk, po który chętnie sięgam rano, bo wiem że szybko się wchłonie a ja mogę niemalże od raz założyć ubranie.  Zapach jest świeży, przyjemny dla mnie idealny na lato. Nie utrzymuje się długo na skórze.

Samo działanie jak dla mnie średnie. Oczekiwałam dużego nawilżenia skóry. Bo tak obiecuje producent. Jest ono jednak chwilowe. Nie mówię, że mi się nie podoba. Po prostu miałam nadzieję, że skora pozostanie miękka na wiele godzin. Na lato jest dobry, ale wiem że przy mojej suchej skórze w zimie nie sprawdził by się.

Znacie serię AA Cica Benefit? Lubicie kosmetyki o żelowej konsystencji?

35 thoughts on “Balsam odżywczo-kojący, AA Cica Benefit”

  1. Jestem w trakcie stosowania tego balsamu i muszę przyznać, że zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Doskonale nawilżył, odżywił i zregenerował moją skórę. Ogólnie dosyć często sięgam po kosmetyki AA i bardzo je sobie chwalę.

  2. Kiedyś używałam kremu z firmy AA. Dziękuję że mi przypomniałaś o tej marce. Balsam prezentuje się bardzo dobrze.

  3. O szkoda, że daje tylko chwilowe nawilżenie. Choć nie mam suchej skóry to i tak chyba bym się na niego nie zdecydowała.

  4. Niedawno miałam okazję poznać produkty tej serii (krem i płyn mineralny), chętnie sprawdziła bym działanie tego balsamu teraz

  5. Aktualnie testuję produkty z tej serii, jednak zupełnie coś innego. Na razie jednak nie mam wyrobionego zdania o nich.

    1. do codziennego użytku, ale gdybym odpuściła sobie pielęgnację kilka razy z rzędu to później musiałabym sięgnąć po coś o bardziej intensywnym działaniu

  6. Nie wiedziałam, że AA ma taką serię. Ja nie mam suchej skóry, więc u mnie pewnie sprawdziłby się lepiej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *